Cały zamek ma kubaturę 32 tys. m3 i można z powodzeniem zaliczyć go do największych, najpiękniejszych i najlepiej zachowanych ruin zamków w Polsce. Ma on ogólny wygląd pseudogotycki z licznymi renesansowymi detalami architektonicznymi (m.in. obramienia okienne). Wiele tych detali kamieniarskich opisał Józef Stanisław Jamroz. Fragment przepięknej renesansowej attyki wzorowanej na Sukiennicach w Krakowie uwiecznił na akwareli K. Stronczyński. Dzięki temu obrazowi ustalono m.in. że fragment muru przy baszcie zachodniej (Kredencerskiej), podchodzący pod hurdycję (czyli ganek baszty) jest szczątkiem dawnej attyki. O wielkości attyki świadczyć może fakt, iż wysokość ściany attyki do poziomu grzebienia wynosiła 3,5 m. Mur attykowy oparty był na gzymsie z simą i rozczłonkowany pilastrami, które odpowiadały słupkom dźwigającym kule w grzebieniu. Odstęp między pilastrami zależał od długości esownic, które wynosiły tu 1,2 m. Pola między pilastrami muru attykowego prawdopodobnie były gładkie, ewentualnie wnękowate z zamknięciem prostym lub półkolistym.  We fragmencie attyki przy baszcie zachodniej słabo widać ślad po strzelnicy [osobiście uważam, że jest to często stosowany przy attykach otwór służący do odwodnienia dachu - przyp. autora]. Obecnie właściwie nie ma śladu po attyce, a posiadało ją skrzydło północne, zachodnie i południowe od strony zewnętrznych murów rezydencji. Zamek wysoki i beluard przykryte były prostymi dachami dwuspadowymi. 

    Zamek złożony z ok. 3 ha przedzamcza, majdanu (dziedzińca zachodniego "rycerskiego") oraz zamku właściwego (ok. 0,5 ha), otoczony był dwoma wałami obronnymi, tworzącymi warowne obwody, których resztki można oglądać jeszcze dziś. Pierwszą linię obrony zamku stanowiło rozległe przedgrodzie, otoczone wysokim kamiennym murem obronnym o dł. ok. 400 m.  Obecne wejście na podgrodzie prowadzi w miejscu ostatnio funkcjonującej bramy wjazdowej, zaś pomieszczenie kasy zostało zrekonstruowane w miejscu pozostałości zabudowań bramnych. Przy wejściu na skale od strony miasta widnieje tablica pamiątkowa ufundowana w 1966 r. w 100. rocznicę urodzin Aleksadra Janowskiego - twórcy Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, które powstało dzięki wrażeniu jakie wywarł na nim ten zamek w 1885 r. Jako ciekawostka warto pamiętać, że zamek ogrodzieniecki został uwieczniony na odznace organizacyjnej PTK. Na przedzamczu zrekonstruowano dolne fragmenty bramy głównej (przy kasie będącej pierwotnie sienią bramną). Dawniej istniał tu most zwodzony. Pierwotnie zanim powstała ta brama istniały tu dwie bramy (w murze zachodnim - wjazdowa [obecnie istnieją ślady w miejscu zamurowanej bramy - przyp. autora] i południowo-wschodnim - wyjazdowa [obecnie ponownie wybito i zamknięto kratą dawniej zamurowana bramę - przyp. autora]), które są obecnie widoczne w murze. Obok obecnej bramy w 1960 r. odsłonięto zarysy fundamentów stajni i wozowni z przeł. XVI i XVII w. wybudowanych przez Stanisława Warszyckiego. Na terenie przedgrodzia w l. 70-tych wybudowano drewnianą, okrągłą płytę dla regionalnych zespołów artystycznych tu występujących. Wschodni narożnik przedzamcza stanowi Sfinks a dalej Skały Basztowe z jaskinią - tunelem. Narożnik południowo-zachodni zajmują Skały Górne, w tym: Dwie Siostry i Korkociąg (zwany również Lalką, Wieszczką, Ksantypą, Skałą Gorgoniową) oraz pomieszczenie dawnej wartowni, a obok wejście do częściowo otoczonej murem naturalnej wnęki skalnej zwanej Męczarnią (Katownia, Mordownia). Nazwa wskazuje, że mogła tu być "sala tortur", ale pomieszczenie jest zbyt małe do tego celu. Nie jest również położone zgodnie z ówczesnymi zasadami lokalizacji tego typu pomieszczeń. 

    Do wieży bramnej zamku właściwego dochodzimy przez współczesną żelbetową kładkę-pomost nad dawną fosą-basenem z l. 1561-76 (wg niektórych źródeł jest to basen odwadniający zbudowany w czasie ostatniej konserwacji). Nad renesansowym, półkolistym portalem bramy wjazdowej do zamku  właściwego znajduje się wnęka po marmurowej tablicy fundacyjnej Seweryna Bonera. Tablica ta z wyżłobieniami i pozłacanymi literami posiadała następujący napis (od góry - oryginalny napis, od dołu - tłumaczenie):

SEVERIN BONAR DE BALICZE
IN OGRODZIENIECZ OYCOV KAME
NIECZ ZVPPARI BURGRABI ET
MAGN PROCURATOR CRAC BIE
CEN ZCHOVIEN RAPSTEN CA
PITAE A FUNDAMENTIS EREXIT
SEWERYN BONER Z BALIC
W OGRODZIEŃCU, OJCOWIE, KAMIEŃCU,
ŻUPNIK, BURGRABIA I PEŁNOMOCNIK,
 WIELKORZĄDCA KRAKOWSKI, BIECKI, 
CZCHOWSKI, RABSZTYŃSKI STAROSTA
Z FUNDAMENTÓW WZNIÓSŁ

    Napis ten zanotował jeszcze w 1858 r. Roman Hubicki, dziedzic Smolenia i autor "Opisu Trzech Zamków w okręgu Pileckim". Marmurowa tablica fundacyjna została skradziona w 1928 r. a powszechnie mówiło się, że jeden z gospodarzy ogrodzienieckich zabrał ją z zamku i położył na cmentarzu, na grobie swych bliskich odwracając ją napisem i herbami do ziemi aby jej nie poznano. 
Z obu stron wnęki zniszczone dekoracje w kształcie głów lwów, które w paszczach trzymają obecnie mało czytelne tarcze z herbami Bonerów. Lewy herb (możliwy obecnie do odczytania) to podwójna lilia andegaweńska. Głowy lwów oraz tablica fundacyjna zniszczone zostały przez dawnych wędrowników, którzy rzucali kamieniami na tarcze herbowe wierząc, że w ten sposób przepędzą złego ducha budowniczego zamku, który miał zrzucać na głowy kamienie zamkowe. Na pierwszym piętrze wieży bramnej było niskie pomieszczenie zwane schowaniem, drugie piętro spełniało funkcję strzelnicy, a na trzecim znajdowała się kaplica niegdyś bogato zdobiona. Ponad kaplicą wieża ma kształt zbliżony do rotundy o dwóch piętrach, służących tylko do celów obronnych. Wieża ta nie posiada krenelaża, który został strącony przez obstrzał artyleryjski w 1914 r. W bramie tej zabudowany był zwodzony most dębowy z przeciwwagą oraz dwuskrzydłowe wrota dębowe obite żelaznymi pasami w kształcie kraty. W nich mieściła się furtka okuta żelazną łuską. 

    Przez bramę wchodzi się na dziedziniec główny "pański" w kształcie nieregularnego czworoboku. Od strony dziedzińca brama główna posiada stary, gotycki portal ceglany, zamurowany w czasie rozbudowy. Obecnie jest on optycznie pomniejszony poprzez pozostawioną z 2001 r. scenografię do "Zemsty" Fredry w reż. A. Wajdy. Niestety jako, że scenografia filmowa jest dziełem speców od desek, pianek, styropianów i szmat nastawionych na bardzo krótki żywot, z każdym rokiem wygląda to coraz gorzej. Dla znawców tematyki zamkowej dodatkowo drażniący jest fakt, że w ten sposób spora część naturalne pięknych ruin jest zasłonięta.
Do skał otaczających z trzech stron dziedziniec "pański" przybudowane są niewielkie jednotraktowe pomieszczenia gospodarcze zwane “sklepikami” obecnie zrekonstruowane [niestety nie dość wiernie z oryginałem - przyp. autora]. Za bramą przy wschodniej skale była kordegarda (izba żołnierska), dziś nie istniejąca. Za nią były schody prowadzące do pomieszczeń na skale wschodniej (zamek wysoki). Pierwszym dobrze zachowanym “sklepikiem” jest dawna izba wrotnego (odźwiernego) zwana też “sklepikiem pacholczym” (służebnym), w którym niegdyś mieścił się piec kaflowy. Dalej po przerwie, po schody do piwnic mieściły się trzy “sklepiki hajduckie”, które wraz z czwartym znajdującym się obok schodów do piwnic stanowiły magazyny - chłodnie z interesującym systemem wentylacji grawitacyjnej. W samym narożniku skalnym (południowo - zachodnim) zaczynała się główna, czterobiegowa klatka schodowa, łącząca ganki na wszystkich kondygnacjach zamku. Do skały skrzydła zachodniego doczepione były (od lewej): sklepik, schody na pierwsze piętro (dla służby) oraz komórka (w pobliżu skrzydła północnego). 
Obok na dziedzińcu wielki zbiornik na wodę, istniejący już w XIV w. (odkryty i zrekonstruowany w 1965 r.). Dziedziniec otoczony był krytymi gankami z kolumnami i balustradami z drewna i kamienia. Układ ganków był skomplikowany, bo żaden nie obiegał wokół całego dziedzińca. 

    Pod skrzydłem północnym istniały jedyne zachowane do dziś piwnice. Od prawej strony są to: piwnica “przejściowa” (piwniczka), niżej położona piwnica “strzelnicza”, w której był piec chlebowy, w górę schody do pomieszczenia ze studnią, później piwnica “kuchenna” posiadająca od góry właz do kuchni, w lewo piwnica z której schody wychodzą na dziedziniec koło zbiornika na wodę.  Pomieszczenie piwnic przeznaczono początkowo (po rekonstrukcji) na lapidarium, po którym można obejrzeć obecnie zgromadzone bogato zdobione fragmenty kamieniarki (nadproża, tralki, obramowania okienne). 

    Na wysokiej skale od strony wschodniej wznosił się dawniej gotycki zamek wysoki. Można się do niego dostać poprzez żelbetowe kręcone schody w pn.-wsch. części zamku, z pomieszczenia stanowiącego niegdyś izdebkę-sień. Przejście na zamek gotycki prowadzi od schodów przez niedawno wykuty korytarz w skale.  Obecnie z tego skrzydła zachowały się fragmenty trzech amfiladowo połączonych izb z XV w. W jednej z nich (południowej) jest zachowany łuk sklepienia kolebkowego. Były tu kiedyś powyżej jeszcze dwie kondygnacje, które stanowiły wieżę mieszkalną. Stary zamek zbudowany był w stylu włoskiego gotyku (?) z elementami gotyku francuskiego. Do zamku początkowo można było się dostać wyłącznie po drabinach zachowując wielce obronne walory dopiero później zastosowano systemy ganków z wykorzystaniem schodów częściowo kutych w skale.

    Po schodach wracamy z zamku górnego do izdebki-sieni, a z niej idziemy do izby gościnnej skąd na prawo przez drugą izbę i w lewo przez niewielką izdebkę kuchenną (kucharza) /dawniej mieścił się w niej piec kaflowy/ dochodzimy do obszernej kuchni z włazem do piwnicy “kuchennej” i zachowanym reliktem pieca piekarskiego z cegły. Wg zachowanego inwentarza z 1665 r. wyposażenie kuchni stanowiły dwa dębowe koryta na wodę, dwa wilki, dwie żelazne obłożyny oraz stary piec. W 1699 był tu również stół drewniany prosty wykonany z tarcicy. 
Z kuchni boczne wejście do “sklepu ze studnią”, obecnie odgruzowaną do głębokości około 30m czyli 1/3 jej głębokości (przewiduje się pogłębić ją do pierwotnego dna ze względu na możliwość znalezisk archeologicznych). Dawniej nad studnią umocowane było wiązanie dębowe z dwoma takimiż kołami do ciągnienia wody. Do nich na żelaznym łańcuchu przymocowane były dwa miedziane wiadra. 

    Nad tymi izbami mieściły się dawniej dwie niskie, obszerne izby - zbiorowe sypialnie dla służby zamkowej i wojska. Na drugim piętrze znajdowały się dwie wysokie sale, które stanowiły izby reprezentacyjne i mieszkalne właścicieli zamku. W tej części zamku niegdyś znajdowała się wieża (obecnie nie istniejąca), o której spotkać można tylko wzmianki w literaturze. Prawdopodobnie istniała ona w części północno-wschodniej, gdyż w tym narożniku istnieje kwadratowe podmurowanie, na którym mogła stać wieża. Wieża ta istniała jeszcze przed I wojną światową, a uwieczniona została również na akwareli artysty malarza Gumińskiego. 

    Skrzydło zachodnie, jednotraktowe stanowi łącznik między skrzydłami północnym i południowym. Znajdują się tu następujące pomieszczenia: Sypialnia (w podłodze wejście do nieznanej przed konserwacją piwniczki bez okien i drzwi, która stanowiła chyba tajną skrytkę lub skarbczyk właściciela) /wg niektórych źródeł jest to podest badań archeologicznych/, obok ubikacja, dalej biblioteka - gabinet (zachowane kilka schodów i lamus prowadzący do skrzydła południowego, dawniej wyposażeniem tego pomieszczenia były drewniane szafy z przegrodami oraz dębowy stół). 

    Skrzydło południowe (zamek średni) stanowiło część gospodarczą i rycerską zamku z XIV w. Pomieszczenie z przylegającą okrągłą Basztą Kredenserską zwieńczoną ślepymi machikułami to Izba Stołowa (rycerska). W niej znajdował się drewniany stół otoczony ławami, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej oraz zielony piec kaflowy. Z tego pomieszczenia do Kurzej Stopy prowadziły malowane drzwi. 

    Baszta Kredenserska miała w kilku kondygnacjach sklepione izdebki ze strzelnicami, do których można było dostać się tylko przez ganki z poziomów poszczególnych pięter. W tej baszcie zamykanej żelaznymi drzwiami na poziomie izby stołowej mieścił się dawniej stół. Obecnie dzięki wybudowaniu żelbetowych schodów wewnątrz tej wieży, można wejść na jej szczyt i podziwiać piękny widok na okolicę zamku. Widać stąd m.in. wieżę zamku w Smoleniu, panoramę Zawiercia, Górę Chełm oraz część Pasma Smoleńsko-Niegowonickiego i najwyższe wzniesienie Jury - Górę Janowskiego. 

    Do tej wieży i do pomieszczeń Izby Stołowej w późniejszym okresie od południa dobudowano tzw. "Kurzą Stopę" [zwana też Kurzą Nogą, Kurzą Nóżką lub Kurzą Stópką - przyp. autora]. Ta część zamku mieściła: drugą salę jadalną, prochownię, spiżarnię, skarbiec, tzw. “izbę białogłowską” w Kurzej Stopie, a nad nią pomieszczenie reprezentacyjne zdobione marmurami (m.in. kominek z szarego marmuru i marmurowa posadzka oraz złoty piec kaflowy). W Kurzej Stopie znajdowała się m.in. piękna renesansowa umywalnia. Wygląd jej, przypomina lawetarz, w którym kapłani myli ręce, co wskazuje, że faktycznie było tu pomieszczenie sakralne dawnej kaplicy zamkowej  pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej, Wniebowstąpienia NMP, św. Seweryna i innych świętych wyliczonych w erekcji przez fundatora Seweryna Bonera [osobiście podzielam ten pogląd - przyp. autora]. Na mocy fundacji kapelan winien mieć zapewnione odpowiednie mieszkanie i wystarczające utrzymanie w zamku, w zamian za co obowiązany był do odprawienia trzech mszy tygodniowo (do każdego wezwania osobno) oraz dwóch adwersarzy rocznie (jeden za fundatora, drugi za Zofię Bethmanównę). W kaplicy w "Kurzej Stopie" oprócz przepięknego lawetarza można zobaczyć wnękę w ścianie, gdzie znajdowała się renesansowa płaskorzeźba Matki Boskiej. W Kurzej Stopie znajdowała się również kolejna wieża, obecnie niewidoczna z zewnątrz z powodu całkowitego zniszczenia krenalaża. Miejsce gdzie wieża ta stała można rozpoznać po tym, że w czasie konserwacji wybudowano w niej kręte schody prowadzące do dolnych partii "Kurzej Stopy". 
Z Izby Stołowej poprzez lamus ciemny koło biblioteki i wykuty korytarz w skale dostajemy się do wspomnianych kręconych ślimakowato schodów łączących dolne kondygnacje “kurzej nogi”. Trzy z dolnych kondygnacji Kurzej Stopy zajmowały kazamaty, czyli pomieszczenia dla żołdaków dostosowane do flankowego ostrzału ogniowego w razie zbrojnego najazdu na zamek. Na ścianach Kazamatów widnieją fragmenty renesansowych fresków przedstawiających tulipany. Obie dłuższe zewnętrzne ściany “kurzej nogi” do wysokości trzeciej kondygnacji przerwane są głębokimi niszami, między którymi znajdowały się strzelnice dla dawnych dział zwanych śmigielnicami. 

    Z przyziemia “kurzej nogi” można wyjść na niewielki "dziedziniec mały" zw. również "dziedzińcem ptaśnia” powstały w połowie XVI w. przez połączenie murem kurtynowym “wybudowy południowej” z “Kurzą Nogą”. Wzdłuż muru biegł zniszczony obecnie zadaszony ganek straży, a w dwu poziomach (IV i V piętro) znajdują się strzelnice. Dziedziniec ten wykorzystywano na cele gospodarcze i być może mieściła się na nim ptaszarnia, bo jedna z parterowych izb w “kurzej nodze” nosiła nazwę “izby ptaśnika”. Przez wybudowanie tego muru kurtynowego celowość straciły strzelnice omówione powyżej. 

    Idąc dalej /po powrocie do Izby Stołowej/ mijamy basztę południową służącą niegdyś za więzienie, do którego więźniów spuszczano na linach. W dolnej części tej baszty znajduje się sklepiona izdebka. Renesansowy szczyt tej baszty związany jest z legendą "O pięknej Olimpii". Przez brakującą część podłogi w przylegającej do baszty izbie można zobaczyć prochownię, dwoistą spiżarnię, skarbiec oraz sklepiki. 

    Obok baszty południowej zwanej “gotycką” lub Skazańców stoi obecnie mocno zrujnowana tzw. Wybudowa Południowa (beluard) opatrzona strzelnicami. Dawniej nad beluardem znajdowała się sala marmurowa z malowanym piecem oraz artystycznie wykonanymi drewnianymi drzwiami na pobielanych zawiasach. W Pokoju Marmurowym jeszcze w 1699 r. można było zobaczyć marmurowy kominek i odrzwia, błękitny piec kaflowy, dwa niewielkie stoliki z szufladami oraz marmurową posadzkę. Z beluardu można oglądać również omówiony wcześniej dziedziniec gospodarczy (ptaśnika). Tam gdzie znajduje się beluard znajdował się również zamek gotycki. 
Wspomniany skarbiec z sionką położony był przy wieży bramnej na poziomie kaplicy, do której prowadzi dalej trasa zwiedzania zamku. 

    W pozostałości gotyckiej kaplicy basztowej można jeszcze zobaczyć fragmenty ostrych gotyckich łuków sklepienia, a w nich wole oczka i wałki oraz wsporniki. W tejże kaplicy stała mała gotycka rzeźba Matki Boskiej, która po zrujnowaniu zamku została przeniesiona do kaplicy w Podzamczu, gdzie znajduje się obecnie. Niestety figura ta jest teraz nieestetycznie pomalowana przez jakiegoś "ludowego artystę". W kaplicy w Podzamczu znajduje się również żelazna kula szwedzka, która wpadła do kaplicy zamkowej w trakcie oblężenia zamku oraz zwornik (klucz) wieńczący sklepienie kaplicy zamkowej. Dawniej w kaplicy zamkowej znajdowały się ponadto: ołtarzyk św. Antoniego, dwie ławki wykonane robotą stolarską, szafka w murze z żelaznymi drzwiczkami, dwa obrazy malowane na płótnie, dwa obrazy za szkłem, dwa większe obrazy w ramkach, "reliuliasz" w czarnych ramach, alabastrowy krucyfiks, pasja malowana w oknie (prawdopodobnie witraż) oraz całe wyposażenie niezbędne do odprawienia mszy. Przed kaplicą znajdował się dzwonek.

[ Powrót

 

Ta domena jest na sprzedaż. Chcesz kupić to napisz: ogrodzieniec [{małpiszon}] ogrodzieniec.org